Piszę Składam Pstrykam | Basia Jendrzejczyk » Festiwal dla Ryśka

Festiwal dla Ryśka

Antosiewicz (C) Basia Jendrzejczyk

27-28 lipca na Polach Marsowych w Chorzowie odbędzie się jubileuszowa XV edycja Festiwalu Muzycznego im. Ryśka Riedla. Rozmawiam z Adamem Antosiewiczem, pomysłodawcą i organizatorem tego wydarzenia.

Proszę opowiedzieć jak zrodził się u Pana pomysł Festiwalu? Czy znał Pan Ryśka Riedla? Czy był Pan fanem jego twórczości?
Pomysł zrodził się po śmierci Ryśka w grudniu 1994 r. Z różnych przyczyn po raz pierwszy udało się zorganizować Festiwal dopiero po pięciu latach w 1999 r. Ryśka znałem z widzenia – z miasta, autobusu, ale osobiście nigdy nie poznaliśmy się. Podziwiałem prostolinijność, prawdziwość tekstów oraz szczerość muzyczną jego i zespołu Dżem. Myślę, że Rysiek śpiewał tylko utwory, z którymi się utożsamiał całkowicie – do których teksty napisał sam albo teksty innych autorów, które czuł w stu procentach. W niektórych odnajdywałem siebie i myślę, że to odnajdywanie trwa nadal w sercach i umysłach wielu ludzi, także młodzieży, która wkracza w dorosłość. Sądzę, że fenomen Ryśka Riedla i zespołu Dżem polega właśnie na tym, że nikt nikogo nie udawał i nie udaje, pomimo zmian, które zaszły w składzie kapeli, która przeszła ciężkie chwile. Braki uzupełnili ludzie prawdziwi i legenda o Ryśku Riedlu i zespole Dżem trwa.

W jaki sposób hasło Festiwalu „Ku przestrodze” ma pomóc, czy wpłynąć na młodych ludzi?
Hasło było potrzebne, by w ogóle głośno można było mówić o Festiwalu w latach 90-tych, kiedy słyszałem z różnych ust, że jestem niespełna rozumu i chcę ściągnąć do miasta Tychy narkomanów z całej Polski. Hasło miało i ma na celu pokazywać, że droga, którą szedł Rysiek zawsze ma ten sam finał – wczesną śmierć. Ta idea spodobała się Markowi Kotańskiemu, który od pierwszego Festiwalu przyjeżdżał i przemawiał do uczestników. Teraz, gdy go zabrakło, odtwarzamy jego wystąpienia na telebimie. Po piętnastu latach, to Festiwal, który oprócz przypominania twórczości i charyzmatycznej postaci Ryśka Riedla i grupy Dżem, inicjuje szereg akcji, które przestrzegają przed używkami i promują zdrowy tryb życia.

Festiwal mocno zakorzenił się w Tychach i zmiana lokalizacji cały czas wywołuje niezadowolenie wśród wielu uczestników. Ci, którzy byli na tyskich edycjach mówią, że tu w Chorzowie nie ma już takiego klimatu… Jak Pan to ocenia? Czy jest szansa na powrót do Tych?
Uczestnicy Festiwalu w Tychach przez 10 lat wytworzyli specyficzny klimat, który w połączeniu z bajecznym otoczeniem jeziora Paprocany dał niesamowity efekt – nie do odtworzenia nigdzie indziej. Po wyrzuceniu Festiwalu z Tychów, Chorzów przyjął nas z otwartymi rękami i dużym sercem. Tu tworzy się chorzowski klimat. Ludzie go tworzący, dalej mają gorące i otwarte serca, muzyka jest podobna, cel ten sam, tylko otoczenie inne.
Podświadomie się porównuje z Tychami – ja również się na tym łapię, ale trzeba patrzeć sercem tu i teraz. Przecież to jedna wielka rodzina, rodzina Festiwalu i bez względu na to gdzie on się odbywa, ludzie przyjeżdżają na ten swoisty „zjazd rodzinny”.

Jak Pan dobiera artystów do Festiwalu, czy każdy jest w jakiś sposób związany z twórczością Ryśka, czy jest to scena dla wszystkich?
To scena dla wszystkich, ale w podobnym lub zbliżonym klimacie. Od początku z wiadomych przyczyn grają tu zawsze Dżem i Cree. Grywają także zespoły z „innej bajki”, ale ich fani przychodzą na koncerty, a potem zostają także fanami muzyki blues-rockowej.

Jest wiele stałych zespołów w programie Festiwalu, czy taki repertuar nie zniechęca ludzi?
Jak wspomniałem dwa grają rokrocznie, a pozostałe z różnymi interwałami czasowymi. Zawsze jest także kilka kapel, które nie grały wcześniej. Czy taki repertuar zniechęca, to może zapytajmy uczestników. Słucham wszystkich głosów, ale musimy pamiętać, że ludzie, którzy przyjeżdżają na ten Festiwal mają podobne gusta muzyczne i mało jest „przypadkowych fanów”.

W tym roku program uległ zmianie. W tym samym dniu na scenie pojawi się Cree i Dżem. Skąd ta zmiana?
Zmianę przeniesienia koncertu grupy Dżem na sobotę zaproponował menadżer zespołu, gdyż już w ubiegłym roku mieli propozycję grania w Mrągowie. Zespół Cree po wygranej w Sopocie również otrzymał propozycje zagrania w Mrągowie i ją przyjęli. Jeśli menadżerowie i członkowie kapel uznali, że to jest najlepsze dla życia i kariery zespołów, to nie ma co z tym polemizować. Wszak nam wszystkim zależy by te dwa zespoły trwały w jak najlepszym „paśmie przenoszenia” :)

W tym roku odbierze Pan wyróżnienie – Miecz Kotana. Proszę powiedzieć cóż to za nagroda?
Jest to wyróżnienie przyznawane przez Zarząd Główny MONARU za wrażliwość na sprawy ludzkie, szczególne osiągnięcia w przeciwdziałaniu zagrożeniom społecznym oraz zaangażowanie i twórczy wkład w kształtowanie opinii społecznej na temat osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Czuję się wielce zaszczycony i jak wiem, Grzegorz Markowski i grupa Perfect także otrzymała takie wyróżnienie. Przed koncertem Perfectu będzie zatem miła uroczystość. Traktuję to jednak jako wyróżnienie dla wszystkich uczestników Festiwalu, zarówno na widowni, jak i na scenie, a symbolicznie przyznane mojej osobie.

W tym roku jubileuszowy Festiwal. Czy z perspektywy czasu wspomina Pan jakoś szczególnie którąś z edycji?
Tak, pierwszą w 1999 r. i ostatnią w Tychach, czyli X Festiwal w 2008 r. Obydwie edycje bardzo emocjonalne i pamiętne. Pierwsza raczkująca, ostatnia w Tychach – duża, uroczysta, tłumy pozytywnie nastawionych ludzi, a wśród nich spacerujący muzycy jak jedna wielka rodzina. Wiele radości i muzyki, bardzo dużo radosnych twarzy – z nostalgią patrzę na zdjęcia. Pewnie z taką samą czułością będę wspominał XV edycję Festiwalu – piątą w gościnnym Chorzowie.

Co ciekawego czeka nas w tym roku?
Jak zwykle duża dawka muzyki w towarzystwie wspaniałych ludzi, nowe przeżycia, znajomości i inne towarzyskie aspekty bycia razem. Zapraszamy uczestników wcześniejszych edycji do wypowiedzi przed kamerą, a może znajdą się w filmie dokumentalnym, który zamierzamy złożyć z operatorami V-Canal, od lat współpracujących z Festiwalem. Tytuł roboczy „Legenda Ryśka Riedla i zespołu Dżem”. Szczegóły zaproszenia będą ogłaszane ze sceny. Również przeddzień Festiwalu, tj. 26.07.2013 r. zapowiada się atrakcyjnie. Zapraszamy zmotoryzowaną brać do uczestnictwa w I Gwiaździstym Zlocie Motorowym „Harley Mój”, czy II Rajdzie Rowerowym „Śladami Ryska Riedla” na trasie Tychy-Chorzów. Wszystkich grających i śpiewających zapraszamy do udziału w III Chorzowskim Przeglądzie Muzyków Ulicznych „Blues na Wolności”. Grających na gitarach zapraszamy na bezpłatne warsztaty gitary akustycznej, które poprowadzi Adam Palma w Leśniczówce. Więcej szczegółów na stronie festiwalryska.pl i fan page facebook.com/FestiwalRyskaRiedla.

Dziękuję za rozmowę.